Wyslano: 2010-08-10 07:39
Parę dekad temu wprowadzono na rynek kilka rzeczy bezprzewodowych. Bezprzewodowy najpierw był telefon, stał się rarytasem i luksusem możnych. Zaraz po nim wkroczyły bezprzewodowe czajniki do gotowania wody, które notabene są bardzo wygodne i coraz bardziej ekonomiczne. Dzisiaj, nieprzerwanie od kilku ładnych lat, furorę robią żelazka bezprzewodowe.
Żelazka bezprzewodowe polegają na tym samym, na czym polegają czajniki: żelazko grzeje się na podstawce, na którą gdy się je odstawi, zwiera się obwód elektryczny. Po zdjęciu z podstawki można kilka minut poprasować. Zalety tego urządzenia to oczywisty brak kabla, który lubi się w tradycyjnych urządzeniach przypalić o samo żelazko. Wady to konieczność częstego odstawiania na swoje miejsce.




